/ PR / Mobilne strony internetowe przodem – czyli co lubią wyszukiwarki

Mobilne strony internetowe przodem – czyli co lubią wyszukiwarki

Administrator , 30 marca 2018 - 10:03 w PR
Globalna sieć powstawała jako środowisko, integrujące tysiące komputerów, które pełniły bądź rolę serwerów, bądź urządzeń dostępowych. Dziś, biorąc pod uwagę czas, jaki przeciętny Internauta spędza na przeglądaniu stron, śmiało można powiedzieć, że o wiele częściej w roli medium występują urządzenia mobilne. Ten fakt oczywiście nie mógł ujść uwadze Google.

Website designer working digital tablet and computer laptop and digital design diagram on wooden desk as concept

Gigant z Mountain View od lat wspiera ideę rozwoju stron mobilnych. Ta polityka nie ogranicza się jedynie do deklaracji. Już ok. 5 lat temu w wynikach wyszukiwania wyświetlała się informacja o tym, czy dana witryna posiada wersję mobilną. Było tylko kwestią czasu, aż Google wykona kolejny krok, by jeszcze mocniej promować strony internetowe w wersji mobilnej. Na stronie Media river jest ciekawy wpis na ten temat, przeczytasz go tutaj.

AMP – serwisy internetowe o szybkości ponaddźwiękowej

Od jakiegoś czasu upublicznione są informacje co do wymogów przystosowania stron www do nowego standardu. AMP (Accelerated Mobile Pages – przyspieszone strony mobilne) to technologia przygotowywania wersji mobilnych witryn w taki sposób, aby umożliwiać ich błyskawiczne wczytywanie na urządzeniu przenośnym odbiorcy. Google nie tylko ten standard opracowało, ale również gwarantuje wymierne korzyści tym, którzy zdecydują się na niego przejść. Wśród benefitów znajduje się m.in.: wyświetlanie treści danej strony www nawet poza wynikami wyszukiwania (np. na wygaszaczu ekranu smartfona) czy naprawdę błyskawiczne ładowanie. Na potrzeby projektu gigant z Mountain View stworzył imponującą sieć serwerów, rozsianych po całym świecie, na których są umieszczane kopie serwisów internetowych, wykonanych w standardzie AMP. Dzięki temu, żądana treść wczytuje się na urządzenie odbiorcy w czasie krótszym niż 1 sekunda, niezależnie od fizycznej lokalizacji telefonu lub tabletu (decyduje odległość mirrora od urządzenia nadawcy.

Mobile First Index

Drugim i, jak na razie, ostatnim krokiem, zapowiedzianym przez Google, ma być wdrożenie Mobile First Index – zmiany w sposobie ustalania wyników wyszukiwania. Ogromną wartością dla nowego algorytmu będzie informacja, czy określone serwisy internetowe posiadają swoją mobilną wersję. Kiedy internauta wprowadzi frazę do wyszukiwarki, ta przedstawi mu wyniki na bazie wersji mobilnych. Warto pamiętać, że skrypt będzie działał tak samo, niezależnie od tego, czy sam użytkownik korzysta w danym momencie z urządzenia stacjonarnego, czy nie. Strony www, przygotowane w modelu responsywnym, a najlepiej – jako witryny w pełni mobilne, zyskają zatem ogromny handicap w wyścigu o jak najwyższe miejsce w liście wyników.

Ci, którzy jeszcze wciąż korzystają wyłącznie z wersji desktopowej swoich treści, nie muszą się bardzo obawiać. Google zapowiada, że strony internetowe niemobilne wciąż będą indeksowane w wynikach wyszukiwań, choć oczywiście będą „oglądały plecy” swoich przystosowanych do zmian konkurentek. W dłuższej perspektywie jednak pozostanie w opozycji wobec globalnych zmian może okazać się fatalne w skutkach. Właściciele najpopularniejszej wyszukiwarki na świecie twierdzą, że podział na serwisy internetowe mobilne i desktopowe jest nieco sztuczny, ponieważ wszystkie powinny wyświetlać się prawidłowo i szybko działać na każdym rodzaju urządzeń. Już teraz Google zachęca do testowania szybkości wczytywania stron internetowych, pomaga symulować ich renderowanie na konkretnych modelach smartfonów i tabletów, itd., a jednocześnie bada behawiorystykę (zachowania użytkowników). Jest niemal pewne, że te kryteria okażą się bardzo ważnym czynnikiem decydowania o jakości serwisów internetowych i – co za tym idzie – ich pozycji w wynikach wyszukiwania.

Czas ucieka, czas na mobilne strony www

Wejście w życie Mobile First Index było już kilkakrotnie przekładane, ale ostatnie zapowiedzi mówią o drugiej połowie 2018 roku. W najgorszym razie, właściciele stron nieprzystosowanych do realiów mobilnej rzeczywistości zanotują spadki w wynikach wyszukiwania już za ok. 3-4 miesiące. Wciąż jednak realne jest zlecenie przygotowania wersji mobilnej serwisu oraz jej wykonanie wraz z testami szybkości i poprawności z najnowszymi standardami. Nie warto zwlekać – wszystko wskazuje na to, że ten koszt i tak trzeba będzie ponieść, a opóźnianie decyzji może wyłącznie pogorszyć sytuację i zwiększyć dystans, dzielący firmę od jej lepiej przygotowanych do zmian konkurentów.

Źródło: Notka PR

0 KOMENTUJ

Napisz Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *